Cyfrowe Archiwum Archidiecezji Krakowskiej

Dislimitationis agrorum ecclesiae parochialis in Wrzawy, czyli krótki spór między panem a plebanem

Artur Karpacz

Podczas przeglądania źródeł archiwalnych badacze dziejów minionych mogą się niekiedy natknąć na wyjątkowe znaleziska. Taka sytuacja zdarzyła się w pracowni Digitalizacji i Inwentaryzacji Zabytków UPJP II, gdzie nasi archiwiści i skanerzyści trafili na szkic mapy topograficznej miejscowości Wrzawy z 1771 roku, będącej dodatkiem do sporu o jaki odbył się we wsi między panem a plebanem. Zapraszamy do wspólnego śledztwa, prowadzącego do rozwiązania zagadki i zaskakującego rozstrzygnięcia sprawy.  

Wieś położona w widłach Wisły i Sanu powstała najprawdopodobniej w połowie XIII wieku, a parafię Najświętszej Marii Panny erygowano w 1271 roku. Do końca XVI stulecia przynależała ona administracyjnie do archidiakonatu sandomierskiego diecezji krakowskiej, po czym w wyniku reorganizacji struktury terytorialnej biskupstwa parafię we Wrzawach włączono do dekanatu urzędowskiego w archidiakonacie zawichojskim. Co ciekawe, sama nazwa osady nie jest przypadkowa i ma konotacje topograficzne, gdyż odnosi się do miejsca gdzie woda burzy i kotłuje się (niewątpliwie ma to związek z wartkim nurtem pobliskich rzek oraz rozlewiskami, jakie dawniej tworzyły tutaj Wisła i San).

Wracając jednak do sedna niniejszego tekstu, wspomniana mapa jest istotnym uzupełnieniem zapisu procesu sądowego, którego rozstrzygnięcie nastąpiło na parafii wrzawskiej 14 listopada 1771 roku (AEp 108, k. 453v, Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie). Kilka lat wcześniej (5 marca 1768) tutejszy pleban Stefan Abratowicz wystosował pozew do biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka i administratora diecezji in spiritualibus Józefa Olechowskiego w sprawie uregulowania spornej kwestii gruntów. Oskarżonym był właściciel wsi i klucza majątkowego (dominium Wrzawy) Jakub Hadziewicz, sprawujący liczne urzędy w ziemi sandomierskiej - podsędka pilzneńskiego, pisarza grodzkiego i wojskiego nowokorczyńskiego. Z kancelarii zadwornej mieszczącej się w pałacu biskupim w Kielcach na rozprawę przybyli dwaj adwokaci i notariusze: Jan Nepomucen Widera i Walenty Leksiński. Ci po zapoznaniu się z uposażeniem parafii (przeglądnąwszy wypisy z Liber beneficiorum Jana Długosza i Liber retaxationum z 1529 roku oraz protokoły wizytacyjne od końca XVI wieku) przystąpili do przesłuchań świadków. Ze strony dworskiej wytypowano pięciu chłopów w wieku między 60 a 70 lat (nie określono czyli byli to kmiecie czy zagrodnicy), którym zadano po siedem pytań. W oparciu o udzielone odpowiedzi można mniej więcej zrekonstruować tematykę poruszonych zagadnień. Były to następująco:

1. Czy właściciel dworu zajął jakąś część plebańskiej ziemi?
2. Czy gdzieś jeszcze poza wsią znajdują się grunta plebańskie?
3. Czy plebani kłólicili się z właścicielami dworu o ziemię?
4. Czy teren przy rzece jest zamieszkały? Od jak dawna stoją tam chaty chłopskie?
5. Czy poddani plebańscy zajęli fragment gruntów dworskich?
6. Czy teren zagarnięty przez Kowalskiego należał wcześniej do dworu czy do plebana?
7. Czy istnieje jakiś krzak wyznaczający granicę między gruntami plebańskimi a polem Kowalskiego?

Z kolei duchownemu Abratowiczowi i wikaremu Treszczyńskiemu zadano tylko cztery pytania, które skupiały się głównie wokół niejakiego chłopa o nazwisku Kowalski i potencjalnego zagarnięcia przez poprzedniego plebana Antoniego Hadziewicza (brata Jakuba, właściciela wsi) pól dworskich. Z powyższych kwestionariuszy jasno wynika, że spór dotyczył ziemi, a prawa do niej rościli sobie zarówno ksiądz, jak i dziedzic. Zapalnikiem konfliktu był wspomniany już Kowalski, który jeszcze za posługi wielebnego Hadziewicza jako poddany dworski zajął nieużytki, krzaki i teren zalewowy ("błota i jeziorzysko") częściowo należący do parafii (za zgodą duchownego!), oznaczony na mapie literą B. Po śmierci Kowalskiego pole trafiło do jego zięciów (formalnie pozostających nadal na fragmencie ziemi plebańskiej), lecz upomniał się po nich (a tym samym po grunta poprzez uprawiających je poddanych) dziedzic Hadziewicz. Prawdopodobnie (w źródłach pojawia się jedynie sugestia) identyczna sytuacja miała miejsce w przypadku chłopów Bednarza i Kwietnia (oraz Kowalskiego), których pola (oznaczone na mapie literą E) razem z innymi dworskimi gruntami (G i H) wciskają się klinem między ziemie plebańskie (C, D, F, J). Ponadto z lewej strony szkicu można dostrzec kilka domów ulokowanych na skrajach pól. W zeznaniach wszyscy świadkowie są zgodni, iż chałupy na końcu gruntów oznaczonych literą A wzniesiono około dwadzieścia lat temu z inicjatywy księdza Hadziewicza ("[...] tam zarośliny były, było wiele łanów w długach [...]"), który przeniósł swych poddanych z pól położonych bliżej kościoła i plebanii, ponieważ "[...] woda tam prędzej zbiegała [...]". Niestety wówczas również miał rozgorzeć spór o "przyczynienie sobie" części sąsiedniego błonia dworskiego, wału i gościńca biegnącego z Łapiszowa do Sadowia i Górzyc (rozstrzygnięty najpewniej na korzyść parafii).

Zmierzając ku przedstawieniu werdyktu przybyłych sędziów należy wcześniej wspomnieć, że autorem mapy był geometra przysięgły Słonkowski, związany Komisją Dobrego Porządku, która od 1764 roku nadawała tytuł Geometry Jego Królewskiej Mości dawnym komornikom granicznym, podkomorzym, a nawet wykładowcom uniwersyteckim z zakresu nauk matematycznych i przyrodniczych. Słonkowski wyrysował zastały w 1771 roku układ gruntów plebańskich i dworskich we wsi Wrzawy w konwencji obrazu przepuszczonego przez soczewkę (San powinien znaleźć się po prawej stronie, kościół po lewej, a Sadowie i Goczałkowice u dołu), z kolorystycznym podziałem poszczególnej własności, miarką ze skalą (pręty i łokcie) oraz wieloma dodatkowymi informacjami, jak m.in. zaznaczone błonia, łąki, pastwiska, ogrody, gościniec, świątynia z plebanią czy sąsiednie wsie. Szkic posłużył sędziom z kancelarii zadwornej do zaskakującego rozstrzygnięcia sporu, który miał usatysfakcjonować obie strony konfliktu i sprawiedliwie rozdzielić wszystkie wątpliwe grunta. W czasie rzeczywistych pomiarów areału ziemskiego od jednego końca włości plebańskich i dworskich do drugiego rozciągnięto metalową linkę (sic!), odwzorowaną na mapie w postaci przerywanej linii biegnącej od łąki i "pasternika księży", przez pola J, G, H, E, C i D aż do gościńca i błonia sadowskiego. Ziemie poniżej zaznaczenia winny przypaść parafii (grunty J K C B A O P Q N M L), a ziemie powyżej mają należeć do dziedzica Jakuba Hadziewicza (grunty D E F H R). Domy poddanych plebańskich zostaną przeniesione na koszt dworu w miejsce wskazane przez ich mieszkańców. Tym samym zamknięto kilkuletni spór o pola i poddanych między parafią a dominium we Wrzawach.

PS. Dla porównania szkicu geometry Słonkowskiego warto spojrzeć na tzw. mapę Miega, czyli mapę wojskową Galicji sporządzoną w latach 1779-1783 przez austriacki Sztab Generalnego Kwatermistrza (dostępna na portalu Arcanum Maps). Znajdziemy na niej dosyć wierne odwzorowanie terenu i zabudowań wiejskich, z wyraźnie zaznaczonym kościołem i domami we Wrzawach, a także lasami, łąkami czy rzekami.

Portret Jakuba Aleksego Hadziewicza autorstwa Macieja Muszyńskiego (domena publiczna)
Portret Kajetana Ignacego Sołtyka autorstwa Marcella Bacciarellego (domena publiczna)
Młody Jerzy Waszyngton dokonujący pomiarów w Pope's Creek, Virginia (szkic współczesny, domena publiczna)
Podręcznik do geodezji Patrycego Skaradkiewicza z 1776 roku (e-biblioteka UW, domena publiczna)
Tarnów na tzw. Mapie Miega z lat 1779-1783 (domena publiczna)
AEp 108, k. 453v

Powiązane dzieła

Inne nasze artykuły

Uwaga. Używamy ciasteczek. Korzystanie ze strony sdm.upjp2.edu.pl oznacza, że zgadzasz się na ich używanie. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności